Dnia 2024-05-26 13:00 odbył się mecz Wisla Krakow vs Nieciecza: 0-3

Na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w niedzielę, 26 maja, doszło do spotkania, które zaskoczyło wielu kibiców. Wisła Kraków podejmowała drużynę Niecieczy w ramach 34. kolejki I Ligi. Choć pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, to po przerwie zawodnicy Niecieczy zdominowali gospodarzy, triumfując ostatecznie 3-0.

Wisła Kraków vs. Nieciecza – Emocje na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana

Wczorajszy mecz pomiędzy Wisłą Kraków a Niecieczą zapadnie w pamięci kibiców na długo. Spotkanie odbyło się 26 maja 2024 roku, na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana, a słońce sprawiało, że atmosfera na trybunach była wręcz gorąca. Choć obie drużyny walczyły zaciekle, to Nieciecza okazała się zdecydowanie lepsza, wygrywając 3-0.

Relacja Minuta po Minucie

Mecz rozpoczął się o godzinie 13:00 przy pełnych trybunach. Już na początku, w 9. minucie, A. Kasperkiewicz z Niecieczy zobaczył żółtą kartkę za ostry faul. Mimo tego, obie drużyny sprawnie wymieniały się akcjami, starając się zdobyć przewagę.

17. minuta przyniosła kolejną żółtą kartkę dla gości, tym razem ukarany został M. Wolski za niesportowe zachowanie. Wydawało się, że Wisła Kraków może wykorzystać tę sytuację, jednak nie minęło długo, a gospodarze sami popadli w kłopoty.

W 25. minucie M. Carbo z Wisły otrzymał czerwoną kartkę za brutalny faul i musiał opuścić boisko, pozostawiając swoją drużynę w osłabieniu. To wydarzenie z pewnością wpłynęło na dalszy przebieg meczu.

W pierwszej połowie, obie drużyny walczyły zacięcie, ale wynik pozostał bezbramkowy. W przerwie można było poczuć napięcie wśród kibiców, którzy zastanawiali się, jak osłabienie Wisły wpłynie na drugą połowę.

Druga połowa rozpoczęła się dynamicznie. Już w 53. minucie M. Wolski przełamał defensywę Wisły i zdobył pierwszą bramkę dla Niecieczy, dając gościom prowadzenie 1-0. Kibice Wisły nie mogli uwierzyć, jak szybko sytuacja się pogorszyła.

Zawodnicy Wisły starali się zewsząd odrobić straty, ale w 68. minucie A. Rodado zobaczył żółtą kartkę, jeszcze bardziej osłabiając morale gospodarzy. Nieciecza natomiast wykorzystała swoją przewagę liczebną i kontrolowała przebieg meczu.

W 72. minucie ponownie na listę strzelców wpisał się M. Wolski, tym razem po doskonałej asyście M. Ambrosiewicza. Wynik 2-0 dla gości wywołał euforię wśród fanów Niecieczy.

Gdy mecz dobiegał końca, w 89. minucie, J. Wróbel dopełnił dzieła zniszczenia, zdobywając trzecią bramkę dla Niecieczy. To był ostateczny cios dla Wisły Kraków, która nie miała już szans na odwrócenie losów meczu.

Końcowy gwizdek sędziego zakończył spotkanie wynikiem 0-3 na korzyść Niecieczy. Kibice Wisły Kraków byli zawiedzeni, ale nie można było odmówić zawodnikom walki i zaangażowania. Nieciecza odniosła zasłużone zwycięstwo, pokazując świetną formę zarówno w ataku, jak i w defensywie.

To spotkanie bez wątpienia zapadnie w pamięć jako przykład, jak jedna czerwona kartka może całkowicie odmienić losy meczu. Wisła Kraków, choć osłabiona, walczyła do końca, ale tego dnia to Nieciecza była nie do zatrzymania.